
ARTYKUŁ I – 'Używanie oleju roślinnego do celów napędowych'
Z powodu wysokich cen ropy na światowych rynkach zarówno producenci jak i kierowcy poszykują alternatywnych źródeł energii do napędu samochodów. Dla samochodów benzynowych wybór jest oczywisty – gaz propan-butan. Co jednak mają robić kierowcy diesli, w których przeróbka na napęd gazowy jest całkowicie nieopłacalna, a cena litra ropy dochodzi do 4 zł?
Okazuje się, że i oni mogą korzystać z innego paliwa. Ostatnio bowiem w Internecie, telewizji i prasie pojawia się coraz więcej artykułów odnośnie wykorzystywania do napędu samochodów z silnikami wysokoprężnymi różnego rodzaju olejów roślinnych. Rozwiązanie takie posiada sporo wad, min. konieczność montaży specjalnej instalacji, rygorystyczne przestrzeganie zasad używania takiego paliwa jak również nie może być stosowane w nowoczesnych silnikach diesla. Ma jednakże oczywistą zaletę – niższe koszty eksploatacji pojazdu. Jeden litr oleju roślinnego kosztuje w sklepie 2,5-3 zł, a można znaleźć źródła zaopatrzenia oferujące go po cenie niższej niż 2 zł. Tak więc nawet nie jeżdżąc na czystym oleju roślinnym a jedynie mieszając go z ropą, można sporo zaoszczędzić. Do czasu jednakże.
Należy bowiem zauważyć, że zgodnie z prawem unijnym generalną zasadą jest opodatkowanie podatkiem akcyzowym wszelkiego rodzaju paliw używanych do napędu pojazdów, a więc nie tylko benzyny, ropy naftowej czy gazu LPG i ziemnego, ale również olejów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Stawki podatku akcyzowego zostały określone w zależności od wyrobu, natomiast państwom członkowskim w niektórych przypadkach pozostawiono możliwość zastosowania zwolnienia lub obniżonej stawki podatku akcyzowego, min. w stosunku do paliw pochodzących ze źródeł odnawialnych, takich jak np. biopaliwa.
Niestety polski ustawodawca nie skorzystał w pełni z tej możliwości. O ile bowiem prowadzone są prace legislacyjne odnośnie zwolnienia z podatku akcyzowego biokomponentów stanowiących dodatki do paliw, o tyle nie podjęto jeszcze odpowiednich kroków w celu uregulowania używania czystych olejów roślinnych do celów napędowych. Z tych powodów podlegają one regulacji ogólnej, wynikającej z rozporządzania Ministra Finansów z dnia 22 kwietnia 2004r. w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego (Dz.U Nr 87 poz. 825 ze zm.). Zgodnie z pozycją 4 załącznika nr 1 do tego rozporządzenia, opodatkowaniu podatkiem akcyzowym podlegają „wyroby przeznaczone do użycia, oferowane na sprzedaż lub używane jako paliwa silnikowe albo jako dodatki lub domieszki do paliw silnikowych”. Do tej kategorii wyrobów należy również zakwalifikować oleje roślinne używane do celów napędowych. Stawka podatku akcyzowego w tym przypadku wynosi 1.882,00 zł na 1000 litrów wyrobu, a więc jest znacznie wyższa niż dla benzyny (1.315,00 zł) i oleju napędowego (1.180,00 zł), co powoduje, że legalna jazda na oleju roślinnym jest nieopłacalna.
Z nielegalną jazdą wiązać się zaś mogą dla kierującego przykre konsekwencje. W przypadku ustalenia, że do napędu pojazdu używany jest olej roślinny, kierujący zostanie ukarany mandatem w wysokości do 500 zł, będzie również musiał zapłacić akcyzę od oleju znajdującego się w baku, a w niektórych przypadkach (np. podejrzenie wykorzystywania oleju roślinnego do celów napędowych w prowadzonej działalności gospodarczej) może spodziewać się wizyty policji i funkcjonariuszy celnych w swojej firmie.
W takiej sytuacji pozostaje wiec jedynie mieć nadzieję, że wysokie ceny paliw i oczywiste korzyści płynące z używania paliw pochodzących z odnawialnych źródeł energii skłonią ustawodawcę do szybkiego uregulowania kwestii ich opodatkowania podatkiem akcyzowym w sposób korzystny zarówno dla kierowców jak i budżetu państwa.
Zanim jednakże tak się stanie, należy jeszcze raz podkreślić, że w obecnym stanie prawnym jazda na oleju roślinnym bez uiszczania wymaganej prawem akcyzy jest
nielegalna.